Naszą podróż rozpoczęliśmy od nocnej wyprawy na lotnisko w Berlinie. Po kilku godzinach oczekiwania wsiedliśmy na pokład samolotu, który zabrał nas do słonecznego Madrytu, a stamtąd polecieliśmy prosto do Santo Domingo na Dominikanie. Po wielogodzinnej podróży przywitało nas karaibskie słońce.
Pierwszego dnia na wyspie Hispaniola wybraliśmy się do Parku Narodowego Los Tres Ojos, w którym poczuliśmy się jak w Parku Jurajskim! Troje oczu to kompleks wapiennych jaskiń, w których znajdują się jeziorka z krystaliczną wodą. Tysiące lat temu, w wyniku pęknięć tektonicznych, zawaliły się podziemne jaskinie utworzone przez podziemną rzekę Brujuela i utworzyły baseny, które wypełniły się wodą. Okolica porośnięta jest bogatą roślinnością, pośród której zaobserwowaliśmy wiele gatunków ptaków i gadów, między innymi: dzięciura płowego (Melamerpes striatus), przedrzeźniacza północnego (Mimus polyglottos) oraz jaszczurkę Anolis disticus.
Następnie, udaliśmy się zwiedzić Mauzoleum Kolumba. Jest to ogromna budowla powstała z okazji 500. rocznicy odkrycia Ameryki przez Krzysztofa Kolumba. Znajdują się tu także szczątki odkrywcy.
Chwilowo żegnamy się z Santo Domingo, wrócimy tu jeszcze na końcu naszej wyprawy. Kolejną przygodę rozpoczynamy od podróży na północ wyspy, do Puerto Plata.
Katarzyna Sycz - laureatka stypendium wyjazdowego "Lasy Świata"








