Hola! Tutaj ekipa Lasów Świata 2025 w Meksyku! Nasza podróż trwa w najlepsze, a my z ekscytacją odkrywamy kolejne zakątki tego niezwykłego kraju. Oto nasza relacja z ostatnich dni pełnych przygód, historii i bliskich spotkań z naturą.
Czwartek, 13 lutego rozpoczęliśmy wcześnie – śniadanie o 7:00, a zaraz po nim wyjazd z Lacanja Chansayab do Palenque, gdzie czekało na nas jedno z najbardziej fascynujących stanowisk archeologicznych Majów. Pod czujnym okiem przewodnika zagłębiliśmy się w tajemnice dawnego miasta – poznaliśmy jego architekturę, wierzenia oraz historię dynastii, w tym losy Pakala Wielkiego, najdłużej panującego władcy Palenque. Spacerując wśród majestatycznych ruin, czuliśmy ducha dawnych cywilizacji – każdy kamień zdawał się opowiadać swoją historię.
Po krótkiej przerwie ruszyliśmy dalej – tym razem w głąb dżungli. Otoczeni gęstą roślinnością, podziwialiśmy potężne drzewa, wijące się liany i tętniące życiem podszycie lasu tropikalnego. Naszą wędrówkę umilały dźwięki egzotycznych ptaków, a prawdziwą atrakcją okazała się obserwacja wyjców w ich naturalnym środowisku. Po tej niezwykłej lekcji przyrody zakończyliśmy zwiedzanie w muzeum poświęconym Palenque – mogliśmy tam zobaczyć replikę sarkofagu Pakala oraz liczne płaskorzeźby i artefakty znalezione w ruinach. Dzień zakończyliśmy kolacją w restauracji przy naszym hostelu, a wieczorny spacer pozwolił nam jeszcze lepiej poczuć atmosferę tego miejsca.
Piątek, 14 lutego w całości poświęciliśmy na podróż do Méridy. Trasa minęła nam szybko – mijaliśmy rozległe równiny, plantacje palmy olejowej oraz Zatokę Meksykańską. Po dotarciu na miejsce i zakwaterowaniu w hostelu wybraliśmy się na wspólną obiadokolację, a potem, podzieleni na mniejsze grupy, ruszyliśmy na wieczorny spacer po Méridzie, podziwiając kolonialną architekturę miasta.
Sobota, 15 lutego rozpoczęła się wczesnym rankiem. Wyruszyliśmy do rezerwatu Celestún, aby na własne oczy zobaczyć bogactwo tamtejszej fauny. To była prawdziwa uczta dla miłośników przyrody! Spotkaliśmy stado flamingów, czaple oraz kormorany, a wisienką na torcie było bliskie spotkanie z polującym krokodylem meksykańskim. Po emocjonującej wizycie w rezerwacie zjedliśmy śniadanie w lokalnym mercado, by później wrócić do Méridy. Tam podzieliliśmy się na dwie grupy – jedni udali się na spokojny spacer po mieście, a inni wybrali się na eksplorację jaskini Grutas de Xpukil, w której żyją nietoperze. Wieczorem mieliśmy czas wolny, który poświęciliśmy na dalsze poznawanie lokalnej kultury.
Niedziela, 16 lutego to dzień podróży w stronę Cancún, jednak po drodze czekały na nas dwa wyjątkowe przystanki. Pierwszy – Izamal, miasto skąpane w odcieniach głębokiej żółci, zachwyciło nas swoją unikalną atmosferą. Drugi – cenota Xanahaltun, gdzie miło spędziliśmy czas, pływając w krystalicznie czystej wodzie i uwieczniając to miejsce na zdjęciach. Po dotarciu do Cancún zjedliśmy kolację i zrelaksowaliśmy się po pełnym wrażeń dniu.
Poniedziałek, 17 lutego, ostatni dzień naszej wyprawy, spędziliśmy na swobodnym odkrywaniu miasta, delektując się ostatnimi chwilami w tym niesamowitym miejscu.
Każdy dzień tej podróży dostarczył nam niezapomnianych doświadczeń – od fascynujących spotkań z historią, przez zachwycającą przyrodę, aż po kulinarne odkrycia. Meksyk nie przestawał nas zaskakiwać, a my chłonęliśmy każdy moment tej wyprawy. Niestety, wszystko co dobre, kiedyś się kończy – nadszedł czas powrotu. Z głowami pełnymi wspomnień i aparatami pełnymi zdjęć wyruszyliśmy w drogę powrotną, wiedząc, że ta przygoda na zawsze pozostanie w naszych sercach.
Adiós, Meksyku – do zobaczenia!
Tekst: Kacper Stańczyk, stypendysta Lasów Świata 2025 Meksyk
Foto: Kacper Stańczyk, Aleksandra Świć








